„Duda i jego obóz polityczny, którzy z taką niezłomnością mówią o dekomunizacji, dzisiaj nie chcieli się pochwalić. Dobrze, że jest grudzień i ciemno się robi dużo wcześniej” mówił Władysław Kosiniak-Kamysz na temat powołania przez prezydenta prokuratora stanu wojennego i obrońcy księdza-pedofila, na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

„To jest smutny dzień. Smutny dzień dla tych, którzy są za demokratycznym państwem prawa. Ale pan prezydent Duda i jego obóz polityczny, którzy z taką radością, niezłomnością mówią o dekomunizacji, dzisiaj nie chcieli się pochwalić. Dobrze, że jest grudzień i ciemno się robi dużo wcześniej, to już pod osłoną nocy, po południu mógł pan prezydent przyjąć te nominacje bez błysków fleszy” – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz w TVN.

Reklamy

Ludowcy krytycznie oceniają działania prezydenta, który po raz kolejny nie znalazł odwagi by stać się niezależnym. Realizacja politycznych poleceń płynących z Nowogrodzkiej będzie jednak bardzo dużo go kosztować. Mianowanie Piotrowicza stało się symbolem upadku tej prezydentury – człowiek, który krzyczał o potrzebie dekomunizacji mianuje apartczyka PZPR, prokuratora stanu wojennego i człowieka, który publicznie w mediach bronił księdza-pedofila przed odpowiedzialnością, na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, mimo, że nie pozwala na to ani prawo ani przyzwoitość.

źródło: Twitter / TVN24

Poprzedni artykułOstre słowa sędziego TK z PiS o Samuelu Pereirze. Nie ma już takiego kłamstwa, przed którym byłby skłonny się zatrzymać
Następny artykuł„Dzierżyński i Röhm” do dymisji? Ile Kaczyński musi zapłacić za pokój Banasiowi