Badania naukowe pokazują, że Polska osiągnęła w latach 1989–2015 największy wzrost gospodarczy spośród wszystkich krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Rozpoczęły je wybory parlamentarne 4 czerwca 1989 roku, które otworzyły drogę do fundamentalnych zmian ustroju Polski: w kierunku demokracji, państwa prawa i wolnorynkowej gospodarki. Polacy, zmęczeni skrajną niewydolnością gospodarki socjalistycznej, której najbardziej widocznym przejawem były masowe kolejki, pokazali, że chcą zmiany – że chcą żyć tak, jak żyją ludzie na Zachodzie.

Poziom życia Polaków w przededniu I wojny światowej w 1913 roku, na koniec II RP w 1938 roku i na koniec PRL w 1988 roku, oscylował wokół 20% poziomu życia ówczesnych Amerykanów. Dzięki rozwojowi w III RP, dzisiaj jest to już ok. 50%.

Reklamy

Nie było zbyt wielu chętnych do pokierowania tymi zmianami. 17 grudnia w Sejmie swój plan radykalnej przebudowy systemu gospodarczego przedstawił Leszek Balcerowicz, wicepremier i minister finansów w rządzie Tadeusza Mazowieckiego. Plan, który rozpoczęło przyjęcie 10 ustaw i który zapowiadał późniejsze kroki (na czele z zasadniczymi zmianami ustrojowymi – prywatyzacją i liberalizacją – oraz radykalną redukcją zadłużenia zagranicznego) służył dwóm celom.

Pierwszym celem było stłumienie odziedziczonej po socjalizmie hiperinflacji połączonej z powszechnymi brakami towarów. Wymagało to zakończenia drukowania pieniądza bez pokrycia oraz uwolnienia cen i przedsiębiorczości.

Drugim celem było rozpoczęcie szybkiego przejścia do gospodarki wolnorynkowej, co wymagało zasadnicze rozszerzenia wolności gospodarczej, w tym likwidacji pozostałości politycznego kierowania gospodarką (rozdzielnictwo i nakazy) i wprowadzenie wymienialności złotego. Mało kto dziś pamięta, że złotego nie dało się wymienić wprost na inne waluty.

Plan Balcerowicza zmierzał do otwarcia perspektywy „godnego życia, swobodnego rozwoju, owocnej i przynoszącej satysfakcję pracy”. Leszek Balcerowicz ostrzegał, że odwlekanie lub spowalnianie zmian grozi klęską. 1 stycznia 1990 roku, kiedy pakiet ustaw wszedł w życie, Polska wykonała pierwszy fundamentalny krok w kierunku zerwania z fałszywą grą, w której ludzie udają, że pracują, a państwo udaje, że płaci. Dalsze reformy nakazywały sprywatyzowanie niedziałającej państwowej gospodarki, wprowadzenie niezależnego banku centralnego, przebudowę podatków i usunięcie monopoli w gospodarce.

Polska była pierwszym krajem byłego bloku socjalistycznego, który wszedł na ścieżkę wzrostu, a Plan Balcerowicza, jak stwierdził badacz transformacji gospodarczych Anders Åslund, „nakreślił drogę dla skutecznych reform”. Badania naukowe pokazują, że Polska osiągnęła w latach 1989–2015 największy wzrost gospodarczy spośród wszystkich krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

Dzisiaj wydaje się, że PiS odbudowuje socjalizm w jego najgorszej formie: upaństwawianie ważnych firm, ręczne sterowanie gospodarką i rozdawanie pieniędzy, co napędza inflację i uderza w ciężko pracujących Polaków. Niszczy też ich oszczędności. Czas powstrzymać to szaleństwo.

źródło: FOR

Poprzedni artykułMazurek pluje na legendę Solidarności. Polacy odpowiadają: Do pięt mu nie dorastasz
Następny artykułGasiuk-Pihowicz ostro o ustawie PiS: to ustawa o prześladowaniu sędziów