Duda się odnalazł, ale za dużo nie napisał. 205 znaków ze spacjami, prezydenta powinno być stać na więcej

Możemy być spokojni. Andrzej Duda żyje i (widząc krajobraz za oknem) jest najprawdopodobniej w zaśnieżonych polskich górach. W szampańskim nastroju, bez krawata, ze szklaneczką w dłoni i rumieńcami na policzkach – prezydent z grymasem, który ma przypominać uśmiech a złożył namżyczenia noworoczne.

Szkoda, jednak że w innych ważnych sprawach milczy. Do 6 stycznia ma podobno urlop, tłumaczą go współpracownicy. Ale czy w jego umowie o pracę występują w ogóle urlopy? Społeczeństwo ma prawo w to wątpić.

Reklamy