Możemy być spokojni. Andrzej Duda żyje i (widząc krajobraz za oknem) jest najprawdopodobniej w zaśnieżonych polskich górach. W szampańskim nastroju, bez krawata, ze szklaneczką w dłoni i rumieńcami na policzkach – prezydent z grymasem, który ma przypominać uśmiech a złożył namżyczenia noworoczne.

Szkoda, jednak że w innych ważnych sprawach milczy. Do 6 stycznia ma podobno urlop, tłumaczą go współpracownicy. Ale czy w jego umowie o pracę występują w ogóle urlopy? Społeczeństwo ma prawo w to wątpić.

Reklamy

Poprzedni artykułMłode wilki gryzą. Po przegranych wyborach prezydenckich Kaczyński przestanie być prezesem PiS?
Następny artykułKosiniak-Kamysz i Kidawa-Błońska planują debaty prezydenckie. Duda nie wie co zrobić?