Bulwersujące praktyki.

Korespondentka PAP Ewa Bąkowska udawała psycholog-terapeutkę i wyciągała informacje od nauczycielki. Następnie opisała fakty z jej życia prywatnego.

Reklamy

Sąd Apelacyjny w Łodzi zdecydował, że pracownica państwowej agenci musi zapłacić 35 tys. zł zadośćuczynienia, a kolejne 20 tys. wydawca „7 Dni Kalisza”, gdzie opublikowano materiał .

Sąd nakazał także przeprosiny na łamach tygodnika. Bąkowska do PAP trafiła w 2016 roku.

Źródło: Press

Poprzedni artykułTo sabotaż?! Narasta panika w pałacu prezydenckim?
Następny artykułTen film musisz koniecznie zobaczyć! Rząd zamiast wspierać chorych dał kasę na TVP