Dziennikarka portalu PortalWloclawek.pl dostała maila, w którym znalazły się groźby gwałtu i śmierci. Stało się to po tym, jak opublikowała tekst o posadzie dla męża posłanki PiS. Komu zależy na tym, by ją zastraszyć?

„Jeszcze jeden k…wo opublikuj artykuł szkalujący Borowiak i Gembicką to osobiście poderżniemy Ci gardło jak tłustej świni, przedtem zostaniesz rozebrana, będziesz łaskotana godzinami a potem wy..chana” – napisał anonimowy autor e-maila.

Reklamy

Prawdopodobnie ten fragment artykułu rozwścieczył autora e-maila z groźbami gwałtu i zabójstwa:

„Informacje udało nam się w końcu znaleźć w rejestrze korzyści – dokumencie znajdującym się na oficjalnej stronie Sejmu RP. Taki dokument posłanka musiała wypełnić – to obligatoryjne. Powodu do wstydu Pani Gembicka nie ma. O dwa lata młodszy mąż, to wszak kolejne złote dziecko dzisiejszych czasów. Zawrotna kariera w tak młodym wieku w spółce Skarbu Państwa przecież nie powinna być powodem do wstydu? Szymon Dziubicki (26l.) pracuje w Agencji Rozwoju Przemysłu. Posiłkując się oświadczeniem na sejmowej stronie wypisanym własnoręcznie przez Annę Gembicką widnieje informacja, że Szymon Dziubicki jest też członkiem Rady Fundacji Forum Innowacyjnego Rozwoju Gospodarczego, oraz Członkiem Rady Nadzorczej Energia Euro Park Sp. z o.o.

 

Z artykułem można zapoznać się tutaj.

Poprzedni artykułDramatyczna sytuacja w PiS: Duda i posłowie wezwani na dywanik do Jachranki? Kolejny błąd Kaczyńskiego
Następny artykułOśmieszają się! Termometry w walce z koronawirusem? Dobrze, że nie podręcznik pływania!