No to już jest kpina! Okazuje się, że obiecana przez Morawieckiego pomoc dla firm może je dobić. Chodzi o zasady składania wniosków do ZUS o odroczenie tego haraczu. Jeśli firmie nie zostanie przyznane odroczenie, to zapłaci składki z… odsetkami. Co gorsza, to nie jest umorzenie na czas epidemii a jedynie odroczenie! To oznacza, że po trzech miesiącach trzeba będzie całość zapłacić. A skąd wziąć na to pieniądze?

Minimalny ZUS jest dzisiaj tak wysoki, że przedsiębiorców po prostu na niego nie stać. W szczególnej sytuacji są te najmniejsze firmy, których jest najwięcej, około dwóch milionów. Co miesiąc muszą odprowadzać haracz do urzędu. Nie zapłacą – tracą bardzo wiele.

Reklamy

Skąd w czasach zarazy brać pieniądze, skoro wszystko stanęło? Nie wiadomo. Rząd zamiast pomóc firmom jak to się dzieje w innych krajach, dobija je, wprowadzając absurdalne i skomplikowane zasady naliczania ZUS.

A wystarczyłoby zrobić tak, że albo ZUS jest dobrowolny albo w okresie epidemii pokrywa go państwo! Ale dla geniuszy z PiS to za dużo. Musieli wszystko tak skomplikować, żeby mało kto mógł z tego skorzystać.

źródło: Twitter

 

Poprzedni artykułDlaczego brakuje maseczek dla Polaków? Bo PiS wysłał je do Chin w lutym
Następny artykułSystem zdrowia pada na naszych oczach. Lekarze z Olsztyna błagają o pomoc!