Sklepy nie mają gdzie kupić jednorazowych rękawiczek. Nie ma ich w hurtowniach, nie ma u producentów – całe zapasy zostały wykupione na pniu. Przepis, który chciał wprowadzić Morawiecki, jest martwy – alarmują sieci handlowe.

W tej sytuacji może dojść do zamykania sklepów spożywczych i drogerii – a to prosta droga do wywołania paniki.

Reklamy

Po raz kolejny wprowadza się nieprzemyślane przepisy, bez sprawdzenia jakie są realne możliwości rynku i co można naprawdę zrobić w danym sklepie. Albo wprowadza się je po tym, jak sklepy już wprowadziły coś – na przykład ograniczenie liczby klientów.

Nieudacznicy z rządu są najwyraźniej mocno odrealnieni…

źródło: Twitter

Poprzedni artykułU pilotów LOT wykryto koronawirusa? Powietrze w samolocie w obiegu zamkniętym
Następny artykułSeniorze, czas umierać? Rząd zwiększył ilość osób, które mogą przebywać w kościołach