Były premier Belgii oburzony słowami Dudy. Chce uzależnić unijną pomoc finansową dla Polski od przestrzegania praw człowieka

Kampania wyborcza Andrzeja Dudy, podczas której bezpardonowo atakowane są środowiska LGBT spotkała się z międzynarodowym sprzeciwem.

Wpływowy belgijski polityk, były premier Elio Di Rupo, poruszony brakiem tolerancji prezentującym przez polskie władze chce, by kraje Unii Europejskiej wstrzymały Polsce prawo głosu w ramach art. 7 oraz uzależniły dostęp do unijnej pomocy finansowej od przestrzegania praw człowieka w naszym kraju.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Zdaniem Di Rupo, urzędujący prezydent Duda jest homofonem i popiera działania „niszczące praworządność”.