Doświadcza tego Łukasz Zbonikowski, niegdyś, przez 14 lat poseł PiS.

Panowie się jednak poróżnili i w ostatnich wyborach parlamentarnych Zbonikowski startował z własnego komitetu wyborczego, Patrioci i Samorządowcy, Kaczyński bowiem usunął go z PiS. Mandatu jednak nie zdobył.

Reklamy

Teraz Zbonikowski wykorzystując swoje partyjne kontakty odnalazł się w polityce jako prezes państwowej spółki, Wojskowych Zakładów Inżynieryjnych w Dęblinie, która należy do Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

– Prezes się mocno wściekł, jak tylko się dowiedział o jego nowej pracy. Wściekł się za to na Sasina. Wygląda to tak, że Zbonikowski miałby zostać odwołany z funkcji prezesa spółki zbrojeniowej – powiedział „Super Ekspressowi” polityk, będący blisko Jarosława Kaczyńskiego.

Jednym słowem, politycznego odstępstwa Kaczyński nie zapomina nigdy.

Poprzedni artykułAdam Bielan dalej powtarza swoje: Większość senacka jest możliwa w najbliższych miesiącach
Następny artykułDobry dworak Brudziński. Zapewnia, że Jarosław Kaczyński mocno dzierży stery partii w swoich dłoniach