Portal NaTemat opisuje, jak w minioną niedzielę Jarosław Kaczyński osobiści sprawdzał, czy kościół jego parafii jest pilnowany przez policję.

Niepokój wicepremiera wzbudził fakt, że kościół obstawili funkcjonariusze w cywilu.

Reklamy

– Gdy msza się skończyła i Kaczyński wsiadł do limuzyny, do ubranego po cywilnemu policjanta, który zabezpieczał kościół, podszedł jego prywatny ochroniarz z firmy Grom Group. Następnie przywołano oficera, który nadzorował zabezpieczenie. Kaczyński zapytał go o nazwisko i zapytał, gdzie są policjanci – relacjonuje portal.

Później prezes PiS miał rozmawiać z szefem MSWiA Mariuszem Kamińskim, upewniając się, czy funkcjonariusz mówił prawdę. Następnie objechał wraz ze swoimi ochroniarzami, inne kościoły znajdujące się na warszawskim Żoliborzu.

Źródło: NaTemat

Poprzedni artykułAndrzej Duda się obudził. I atakuje… PiS?!
Następny artykułBeztroska Gowina. Wicepremier nie wie, kiedy zostaną otwarte sklepy meblowe