Kiedy premier mówi, że sobie poradzi z dystrybucją szczepionki, to trzeba mu wierzyć. Szczepionkę na grypę rozprowadzili błyskawicznie, zanim się pojawiła w aptekach – napisał Donald Tusk.

I rzeczywiście, szczepionek na grypę nie ma – rozeszły się w tempie błyskawicznym, ale najprawdopodobniej część z nich trafiła do tak zwanych samych swoich. W państwie bezprawia, kolesiostwa i nepotyzmu nie byłoby to niczym dziwnym, że urzędnicy i politycy ukradli szczepionki, by samemu się zabezpieczyć…

Reklamy

 

Poprzedni artykułKaczyński w pułapce. Przedterminowych wyborów nie będzie
Następny artykułWicerzecznik PiS zaorany. Chciał błysnąć, znowu nie wyszło