Zatrzymanie Mecenasa Giertycha

Reklamy

– To nie poznański prokurator napisał zarzuty, to nie jego poziom intelektualny – twierdzą źródła „Gazety Wyborczej”. Aby zapoznać się z aktami sprawy Romana Giertycha, prokurator Marcin Jędruszczak musiałby przez dwa miesiące czytać po 450 stron dziennie.

Śledztwo 21 lipca przeniesiono do Prokuratury Regionalnej w Poznaniu. Dostaje je Marcin Jędruszczak, były prokurator wojskowy. Na początku sierpnia akta śledztwa trafiają do Poznania. Są podzielone na 111 tomów, po 200 stron każdy. W sumie daje to 22,2 tys. stron.

Po zatrzymaniu podejrzanych do sprawy przydzielono dodatkowo 10 doświadczonych prokuratorów, którzy jednak „o samym śledztwie dowiedzieli się przed chwilą z mediów”. „Nagle od młodszego kolegi dostają gotowca: kartki z wydrukowanymi pytaniami, które mają zadawać zatrzymanym”.

Źródło: onet.pl, Gazeta Wyborca

Poprzedni artykułKolejny dzień pandemii. Dziś zakażonych 20 816 osób
Następny artykułMecenas Giertych opublikował nagranie związane z aferą GetBack. Hofman miał składać propozycję korupcyjną