Wątpliwej jakości sława ministra Czarnka przekroczyła już granice naszego kraju. Po jego zapowiedzi, że zamierza pozbawić grantów te uczelnie, które dały swoim studentom wolne podczas Strajku Kobiet, działaniami szefa resortu edukacji zainteresowała się Komisja Europejska.
W wystosowanym liście komisarz Marija Gabriel zapytała się Czarnka o trzy rzeczy. Przede wszystkim o to, by wyjaśnił, czy podjęto już decyzje o zawieszeniu finansowania konkretnych uczelni? Dalej eurokomisarz podnosiła kwestię „stabilności finansowej instytucji szkolnictwa wyższego i autonomii akademickiej”. Wreszcie pojawiła się sprawa podejmowanych „środków w stosunku do nauczycieli, którzy są oskarżeni o zachęcanie uczniów do udziału w protestach”.
Póki co pytania pozostają bez odpowiedzi.
