Mariusz Kamiński chyba boi się trudnych pytań opozycji, bo już 3 tygodnie przekroczył termin odpowiedzi na zapytanie senatora Krzysztofa Brejzy o sprawę rozjechania na pasach kobiety przez funkcjonariusza ABW.

Sprawa najwyraźniej musi być bardzo niewygodna dla układu władzy, bo unikanie odpowiedzi to zwykły wybieg, by nie tłumaczyć się ze spraw trudnych.

Reklamy

Przypomnijmy, w czasie protestów kobiet jeden z kierowców (jak się później okazało funkcjonariusz ABW), rozjechał jedną z protestujących. Miał mieć postawione zarzuty ale te błyskawicznie wycofano.

 

Poprzedni artykułGdzie jest i co robi minister spraw zagranicznych?
Następny artykułTYLKO U NAS! Grodzki i Zgorzelski potwierdzają, że pakt senacki zostaje, Kaczyński wściekły, nie udało mu się rozbić opozycji