Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, zarządzane przez Mariusza Kamińskiego, milczy na temat sprawy rozjechania protestujących kobiet przez funkcjonariusza ABW. Milczenie rodzi podejrzenia, że w sprawie chodzi o coś dużo więcej, niż celowe lubi niecelowe wjechanie w grupę kobiet. Mnożą się więc teorie na ten temat a żadna z nich nie jest korzystna dla władzy.

Możliwe na przykład, że sytuacja nie była przypadkowa a rozjechanie kobiet nastąpiło celowo, na rozkaz wydany przez przełożonych.

Reklamy

W sprawie interweniuje Krzysztof Brejza.

 

Poprzedni artykułUtalentowany pan Ziobro. Przegrał sprawę we “własnym” sądzie
Następny artykułWęgry i Polska wyjdą z Unii Europejskiej? To koniec tego projektu