Terlecki próbował politycznie skorumpować senatora Libickiego z PSL. A może „Pies” objąłby stanowisko attaché kulturalnego w Ułan Bator?

Ryszard Terlecki spotkał się z senatorem Janem Filipem Libickim i zaproponował mu objęcie stanowiska marszałka Senatu. Potwierdził to sam Libicki i wygląda na to, że PiS próbował znowu korupcji politycznej. Pieniądze i stanowisko nie skusiło jednak Libickiego, ale przy okazji powstał dość oryginalny pomysł. Skoro Terlecki proponuje takie stanowiska, to należy zaproponować coś i jemu – może attaché kulturalny w Ułan Bator – proponują internauci.

Wysłanie Terleckiego za granicę przyniosłoby wielkie korzyści Polsce. Terlecki mógłby promować w Mongolii  disco polo i codziennie spędzać wieczory ze Sławomirem Świerzyńskim, który przeniósłby do tego kraju doświadczenia z nieodległych przecież Chin. Siedząc razem i kołysząc się w rytm kolejnych plagiatów świetnie by się bawili.

Reklamy

A gdyby Terlecki zabrałby jeszcze Kaczyńskiego, to byłoby już całkiem miło. Ubrani w foliowe narodowe stroje mogliby wspaniale krzewić kulturę na żyznym mongolskim gruncie. Jak będą się nudzić, to zaproszą na bang-gang paru kolegów z Polski, Ziobro z bratem, Rydzyk i kilku jego kolegów z pewnością będzie zachwyconych…

źródło; Twitter.