Aktywiści PiS znaleźli sobie nowy obiekt do ataku. Tym razem ich celem stała się anonimowa sprzedawczyni w jednym z sieciowych supermarketów.

Traf chciał, że sfotografowana została kobieta mająca na twarzy maseczkę z pewnym popularnym obecnie w Polsce hasłem.

Reklamy

Wywołało to furię partyjnych aparatczyków i gromkie wołanie, by właściciel sieci sklepów zwolnił z pracy niepokorną Polkę.

– Co na to właściciel Dino? Zapytam w poniedziałek, mając nadzieję, że ta ekspedientka nie będzie już swoimi wulgaryzmami „reklamować” właściciela tej sieci – napisał na Twitterze Jan Mosiński, poseł PiS.

Poprzedni artykuł“Tylko przypadkiem przechodził i z przyzwyczajenia podpisał.” Giertych wbija szpilę prokuratorowi wysługującemu się PiS
Następny artykułDramatyczne słowa lekarza: patrząc na zakłamanie, fałsz czy zwykłą tępotę rządzących, którzy w jawny sposób niszczą naród odkrywam co to jest nienawiść!