Nawet w Hollywood wiedzą jak jest: Kaczyński daje przyzwolenie na agresję

Na łamach „Gazety Wyborczej” ukazał się wywiad z amerykańskim aktorem Viggo Mortensenem. Z okazji premiery jego filmu „Jeszcze jest czas” aktor udzielił wywiadu polskiej gazecie, mówiąc o tym, co jego zdaniem łączy Kaczyńskiego z… Trumpem.

– Obraża wszystkich dookoła, nie przyzna się do błędu, nie przeprosi – mówi dziennikarz o bohaterze filmu Mortensena. – Ale gdyby on tweetował, ten krótki opis równie dobrze pasowałby do…

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


– … Donalda Trumpa? Oraz rzeszy jego zwolenników. Ale i innych liderów politycznych, choćby w Polsce, prawda? Najgorzej, jeśli zły przykład idzie z góry albo kiedy rządzący z cynicznych pobudek dają przyzwolenie na agresję i inne niedopuszczalne zachowania, wynikające np. z faszystowskich przekonań – odpowiedział aktor.

– Wszystkich tych ludzi, od Trumpa po Jarosława Kaczyńskiego, łączy przekonanie, że dopuszczalny jest tylko jeden model życia, zgodny z ich wartościami. Dlatego najchętniej nie pozostawialiby ludziom wyboru w kwestii seksualności, wiary ani nawet możliwości decydowania o własnym ciele. O czym boleśnie przekonują się w Polsce kobiety pozbawione prawa do aborcji – stwierdził Mortensen.