Nie ma żadnej izby dyscyplinarnej SN. Jest grupka kolesi!

Grupa osób wydała oświadczenie. Całkiem niegłupie. Ale to tylko grupa osób. Bez znaczenia prawnego – napisał poseł Rozenek. I ma rację – bo w rzeczywistości w Polsce nie ma żadnej izby dyscyplinarnej w sądzie. Jest grupka kolesi, nie mająca żadnego znaczenia prawnego. I z tego punktu widzenia powinniśmy na nich patrzeć. Prywatne osoby, uzurpatorzy – bo ich legalność podważył Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Żaden sędzia nie powinien legitymizować swoją obecnością tych ludzi – uważają komentarzy. „Nie legitymizujcie bezprawia” – piszą. W tym nurcie wypowiedział się również poseł Rozenek.

Reklamy

„W Polsce nie już praworządności. Jest anarchia prawna, którą rozpętał szaleniec z Żoliborza” – dodają internauci.

Decyzja nielegalnej izby dyscyplinarnej i tak niczego nie zmienia. Od początku prokuratura nie ma żadnej podstawy prawnej, by pociągać sędziego do odpowiedzialności karnej, bo na to musiałby zgodzić się SĄD. Izba dyscyplinarna nie jest sądem, sędzia nigdy nie utracił immunitetu – skomentował to Mikołaj Małecki.