Ale mu było głupio! Sebastian Kaleta dostał świetną lekcję dobrego wychowania w Senacie

Panie ministrze informuję pana, że proces legislacyjny jest tworzony w obecności senatorów. Sugestia pisania prawa pod dyktat czynników międzynarodowych jest niestosowna, taka sugestia jest nieuprawniona także z uwagi na formułę naszej pracy, która umożliwia zabraknie głosu wszystkim osobom – usłyszał Sebastian Kaleta w Senacie od przewodniczącego, senatora Krzysztofa Kwiatkowskiego. Wcześniej próbował krytykować Senat.

Wiem, że formuła w której umożliwia się zaprezentowanie stanowiska wszystkim stronom, jest zaskakująca dla rządu, ale preferowaną przez Senat, za to autonomiczną w zakresie tworzenia prawa – usłyszał dalej Kaleta.

Reklamy

Ponieważ próbował brnąć dalej, dostał mocno po uszach: Informuje pana, że w Senacie nigdy nie było obyczaju żeby jeździć do obcych państw i do siedzib służb specjalnych, w wyniku których odstępowano od inicjatyw legislacyjnych lub je kompletnie zmieniano – usłyszał na koniec Kaleta. Chodziło oczywiście o wycieczkę polityków PiS…

źródło: Senat