„Umożliwił mi dostęp do prohibitów i z zapartym tchem siedziałam w bibliotece i czytałam. To były przedwojenne gazety i książki historyczne z okresu międzywojennego. Stamtąd czerpałam wiedzę o Katyniu czy układzie Ribbentrop-Mołotow” – powiedziała sześć lat temu Elżbieta Witek w wywiadzie dla jednej z gazet. To kompromitacja marszałek.

Jak osoba z wyższym wykształceniem, rzekomo po studiach, mogła przeczytać w przedwojennych gazetach o Katyniu i układzie Ribbentrop-Mołotow, nie wiadomo. W okresie międzywojennym te wydarzenia nie miały jeszcze miejsca, wszystko działo się bowiem w czasie II Wojny Światowej.

Reklamy

Potężna kompromitacja Elżbiety Witek dużo mówi o niej samej. Powierzchowna wiedza, brak kultury, kłamstwa na temat opozycji, atakowanie Unii Europejskiej – taka osoba nie może być marszałkiem Sejmu. Jest po prostu kolejnym pionkiem Kaczyńskiego.

Poprzedni artykułKaczyński ryzykuje utratą władzy. Nie ma większości dla ustawy nacjonalizującej TVN
Następny artykułZgorzelski miażdży nielegalną Izbę Dyscyplinarną: nie każdy kto ubiera togę, jest sędzią