Do klientów w całej Polsce trafiają wprowadzające w błąd informacje o strukturze kosztów energii.
W przypadku Tauronu 59% kosztów to tak naprawdę opłata, pobierana przez rząd PiS, która powinna być w całości przekazywana na modernizację energetyki, w szczególności na budowę czystych źródeł energii. Pieniądze te jednak Kaczyński przejada, więc rachunki za energię rosną.

Ważne również, by zdawać sobie sprawę z tego, że na taki mechanizm, płacenia za budowę nowych czystych źródeł energii (a w przypadku PiS przejadania tych pieniędzy na swoje idiotyczne pomysły), zgodził się Jarosław Kaczyński a Mateusz Morawiecki podpisał odpowiednie dokumenty.
Obwinianie Unii Europejskiej za te ceny to manipulacja i wprowadzanie w błąd.
