Dziennikarzu, przestań pytać polityków PiS o cokolwiek! I tak zwykle kłamią

Ten człowiek w życiu słowa prawdy nie powiedział – brzmi kultowy cytat z jednej z polskich komedii. Politycy mówią prawdę, gdy pyta się ich o imię i nazwisko, ale potem bywa już zdecydowanie gorzej. W przypadku miernot i kłamców z PiS dziennikarze nie powinni ich pytań o nich, nie powinni w ogóle im dawać dostępu do mikrofonów i odbiorców.

Dziennikarzu, przestań pytań polityków PiS o cokolwiek! I tak zwykle kłamią – chciałoby się powiedzieć. Politycy PiS powielają narrację, którą przygotowują mierni stratedzy z Nowogrodzkiej. Nie ma żadnej prawdy w tym co mówią, jest tylko przygotowany sformatowany przekaz do grup docelowych.

Reklamy

Metoda kwestionowania owego przekazu, pokazywania kłamstw, nie jest do końca skuteczna. Zawsze bowiem znajdzie się jakieś zapatrzony w sektę smoleńską czy sektę Kaczyńskiego wyborca, który słysząc próby prostowania kłamstw nie uwierzy. Najlepszym sposobem aby pozbyć się kłamców jest ich medialnie zagłodzić. Nie dawać mikrofonów, czasów antenowych. Odciąć kompletnie.

Co więc robić w zamian? Pokazywać skutki ich działań, nie mówić o narracji a mówić o skutkach działań. Można nawet odwoływać się do Pisma Świętego „po owocach ich poznacie”. Dziennikarze w swojej naiwności myślą, że mogą walczyć z narracją – to naprawdę nie ma sensu i szkoda czasu.

Dziennikarzu! Jeśli chcesz normalnej Polski, przyszłości dla swoich dzieci, jeśli chcesz aby ten kraj w końcu wrócił na tory rozwoju, to zagłódź informacyjnie polityków PiS. Mówmy o efektach ich działań, o tym jak szkodzą, o tym co złego zrobili. Bo wina za to wszystko to wina Kaczyńskiego, to wina Morawieckiego, to wina Dudy – nikogo innego. To jest władza.

A oni – niech sobie kłamią dalej, tyle że już bez waszych mediów.