Głupi list Kaczyńskiego. Tępi indywidualność, chce by wszyscy byli tacy sami?

Jarosław Kaczyński nie jest w stanie rządzić państwem, mylą mu się idee a wypowiedzi są chaotyczne i niespójne. Takie wnioski można wyciągnąć po lekturze absurdalnego a momentami wręcz głupiego listu, jaki prezes pisał skierował do organizatorów V edycji konferencji „Śląski Ład”.

W piśmie roi się od pseudointelektualnego bełkotu, który bardzo źle świadczy o Kaczyńskim jako prezesie PiS. Używa skomplikowanych słów zupełnie bez potrzeby, pojawiają się górnolotne, zupełnie nie pasujące do kontekstu sformułowania. Bardzo dużo uwagi poświęca niemożności działania, jakby od samych słów coś mogło się zmienić.

Reklamy

Kuriozalnie robi się, gdy Kaczyński pisze o tym, że chce być stróżem moralności narodu. „Po trzecie, musimy też dbać o morale naszego społeczeństwa. Odbudować nadszarpnięte przez propagowany przez lewicowo-liberalny mainstream indywidualizm, myślenie w kategoriach wspólnotowych, w tym państwowych.” To czyste pomieszanie pojęć.

Kaczyński pisze tutaj bowiem wprost o tym, że PiS chce tępić indywidualizm i rozwój jednostki na rzecz równania w dół. To naprawdę głupi pomysł i nadaje fatalnego wydźwięku całemu pismu. Jednak szkoda czas na jego szersze analizowanie.

List Kaczyńskiego wygląda jak poskładany na szybko z jakichś fragmentów dawnych wykwitów intelektu Kaczyńskiego, nie ma w sobie ani przesłania ani jakichś istotnych wartości. Całość wygląda dość kuriozalnie a wręcz głupio, a momentami nawet bełkotliwie.

Popełnia też błędy językowe i to rażące, pisząc o tym, że (trzeba) „także przeciwstawiać pedagogice wstydu pedagogikę dumy z polskich osiągnięć”. Wstyd, prezes partii i ma kłopot z formułowaniem prostych przekazów…