Brudna oferta.
Mecenas Roman Giertych składając zeznania przed komisją naciskową powiedział, że Jarosław Kaczyński w ostatnich dniach rządu PiS oferował mu polityczny „deal”. W zamian za wejście do koalicji z secesjonistami z Samoobrony prawnik mógłby rządzić Polską.
Adwokat jednak nie zgodził się na robienie interesów z prezesem PiS. Giertych wskazał, że śledztwo ws. afery gruntowej, przez którą Andrzej Lepper wyszedł z rządu, było nielegalne.
– Nie mogłem przyjąć propozycji Jarosława Kaczyńskiego. Nie mogłem, bo do dziś nie mógłbym się golić. Mielibyśmy do czynienia z przygotowaniem następnych wyborów, przy których sprawa pani poseł Sawickiej (b. posłanki PO aresztowanej przed wyborami w 2007 pod zarzutem korupcji – red.) była tylko malutką egzemplifikacją – tłumaczył Giertych.
Źródło: Tok FM
