Jeśli w każdym powiecie zbudowano by, według pomysłu PSL, biogazownię o odpowiedniej mocy, do której trafiać będą odpady i śmieci, to Polska większość zapotrzebowania na gaz mogłaby pokrywać sama i stałaby się w praktyce niezależna energetycznie. Rozwiązałby się też problem z cenami wywozu śmieci, bo część z nich stałaby się wsadem do biogazowni.

To tylko część pomysłów ludowców na tani prąd i tanie ciepło dla Polski. PSL wskazuje, że zamiast robić wielkie, drogie inwestycje, należy postawić na aktywność ludzi i energię rozproszoną a polska wieś mogłaby się stać nie tylko źródłem żywności ale też prądu. Połączenie rolnictwa i energii odnawialnej bardzo dobrze działa poza granicami Polski.

Reklamy

Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiada, że pomysły PSL będą umożliwiały produkowanie prądu za przysłowiowe grosze. I to jest bardzo dobra wiadomość dla Polski – bo jak widać tylko ludowcy mają pomysł jak połączyć potrzeby Polaków z nowymi miejscami pracy na obszarach wiejskich.

Pomysł na tanią energię ludowcy pokazali już w 2018 r.

Poprzedni artykułZamawiane sondaże Morawieckiego miały mu pomóc przetrwać, ale chyba się nie uda
Następny artykułMorawiecki zwariował: kupujcie mniej węgla a najlepiej wcale, zdaje się mówić Polakom