Prestiżowy międzynarodowy magazyn „Global Finanse” opublikował tegoroczne oceny szefów banków centralnych. Skala jest prosta od najlepszego A po najgorsze F.

Reklamy

Na tym tle prezes naszego NBP niestety nie wypada najlepiej. Ze swoją oceną C plasuje się w ogonie wśród europejskich szefów banków centralnych. Przed nim znaleźli się szefowie banków Islandii (A+, najwyżej w świecie), Szwecji (A), Gruzji (A-), Bułgarii (A-), a także EBC, Szwajcarii, Węgier i Danii, którzy mają po B+.

Taką samą ocenę w ubiegłym roku uzyskał prezes banku centralnego Białorusi. W tym jednak otrzymał zaledwie D.

Ale biorąc pod uwagę politykę Glapińskiego, musimy się liczyć z tym, że już wkrótce w ocenie fachowców znajdzie się w okolicach także tureckiego banku centralnego. Ten może liczyć zaledwie na D. To i tak dużo, skoro inflacja wynosi tam 83 proc. U nas „jedynie” zbliża się do 20 proc.

Źródło: Rzeczpospolita

Poprzedni artykułWenezuela Europy. Polska rządzona przez PiS jest faktycznym bankrutem
Następny artykułTrzaskowski mocno: Oddajcie władzę!