Pieniądze są najważniejsze.

Koniec koalicji i zdychający rząd mniejszościowy. Taki scenariusz szykuje wódz PiS Jarosław Kaczyński.

Reklamy

Jak donosi red. Renata Grochal, Mateusz Morawiecki przekonał Kaczyńskiego, że idą trudne czasy i bez pieniędzy z Brukseli nie przetrwamy. Sasin i reszta obozu PiS się podporządkowała.

– Ludzie Morawieckiego twierdzą, że wrogowie premiera w PiS przestraszyli się, bo widzą, co się stało z premier Wielkiej Brytanii Liz Truss, która poległa na gospodarce. Nawet Viktor Orbán się ukorzył. Żeby dostać pieniądze z Unii, zapowiada przyjęcie przez Węgry euro – wyjaśnia dziennikarka „Newsweeka”.

Taki scenariusz oznacza oczywiście rozwód PiS z Solidarną Polską Zbigniewa Ziobry. A to oznacza upadek koalicji i niestabilny rząd mniejszościowy, który można będzie w każdej chwili wywrócić przez wotum nieufności.

Przypomina to rok 2007, gdy PiS oddało władzę, w obawie przed utratą subwencji. Teraz znowu przyszłość rządu zależeć będzie od pieniędzy.

Politycy PiS zapewne wierzą, że w pół roku dadzą radę ukraść co się da, a potem czeka ich amnestia jak w 2007 roku. Naiwni…

Poprzedni artykułAndrzej Duda powiedział kilka słów za dużo. I już wiemy co PiS zrobił z pieniędzmi
Następny artykułCo ukrywa Glapiński? Dr Kotecki i prof. Tyrowicz publikują szokującą prawdę o NBP i RPP