Daniel Obajtek zaciera już zapewne ręce. Orlen musi przecież sfinansować inwestycje, których wartości nawet dzisiaj nikt nie zna. Mowa o miliardach złotych na zakup działek (zgadnijcie od kogo), budowę obiektów wspomagających, zakup technologii. Oprócz tego do zrobienia są wybory i propaganda. Jak to wszystko sfinansować? Nałożyć podatek paliwowy, ale nie nazywać go podatkiem – głosi popularna teoria spiskowa. Stąd właśnie te wszystkie podwyżki cen paliw.

Obajtek jest trybikiem w maszynce PiS, nieco zużytym, bo Kaczyński ma go dość, ale trudno mu będzie wymienić wszechmocnego prezesa Orlenu, który przechwala się, że nikt go nie ruszy. I rzeczywiście, układ, który osadził się w spółkach jest rozprowadzony prawie wszędzie.

Reklamy

Tylko Polacy muszą po raz kolejny borykać się z problemami stworzonymi przez PiS. Muszą płacić haracz na te wszystkie pomysły, które nie były realizowane przez ostatnie siedem lat a teraz dziwnym trafem w roku wyborczym realizowane są. Niestety za nasze pieniądze, za wysokie ceny paliw, za brak umiaru, za głupotę . Rachunek słony będzie.

Paliwa pójdą w górę m.in. z powodu VAT 23%.

Poprzedni artykułJak rosyjscy funkcjonariusze dostali się do Andrzeja Dudy? Kompromitacja PiS
Następny artykułTeraz Małopolska? Erozja struktur PiS