Polityczne sterowanie prokuraturą jest faktem. Media ujawniły, że poseł PiS Tomasz G. nie zostanie aresztowany, pomimo wniosku o areszt, który złożyła prokurator w jego sprawie. Po tym jak poseł zatrudnił kancelarię prawną, która reprezentuje Zbigniewa Ziobro i zapowiedziała złożenie skargi na prokuratur, wnioskującą o zamknięcie posła, ta zmieniła zdanie i wycofała wniosek. Co to oznacza?

W Polsce przestało obowiązywać prawo ale działa nieformalny system nacisków i sterowania prokuraturą na zamówienie polityków. Normalny człowiek zostałby aresztowany przez prokuraturę bez szans na jakiekolwiek działanie, ale poseł PiS, Tomasz G., na którym ciążą bardzo poważne zarzuty, zamknięty nie będzie.

Reklamy

W tym kraju panuje patologia, która polega na tym, że politycy mogą sterować ręcznie prokuraturą, która poddana jest władzy ludzi, którzy sami mają lub mieli problemy z prawem. To są właśnie efekty rządów PiS, partii, która już samą nazwą obraża praworządność.

Przypadek posła Tomasza G. jest szczególnie bulwersujący – bo pokazuje jak bardzo patologiczny układ funkcjonuje dzisiaj w naszym kraju. Dlatego PiS trzeba odsunąć od władzy a wszystkie takie „przypadki” łagodnego traktowania polityków natychmiast wyjaśniać.

 

Poprzedni artykuł„Kurator” Barbara Nowak z PiS znowu szczuje na Unię Europejską. Putinowskie przekazy?!
Następny artykułZa czasów PiS gwałtownie wzrosła ilość śmieci sprowadzanych do Polski