Liderzy Prawa i Sprawiedliwości najwyraźniej pragnąc zapomnieć o nadciągającej katastrofie, zaczęli w niezwykle agresywny sposób atakować Donalda Tuska. Próbując liderowi opozycji przypisać… prorosyjską politykę.

Reklamy

– Spotkaliśmy się dzisiaj, by przedstawić projekt ustawy, zamysł dotyczący powołania komisji, która zbadałaby politykę energetyczną prowadzoną przez rząd Polski w latach 2007-2015. Ta sprawa stała się przedmiotem kontrowersji i dobrze by było, gdyby wszystkie sprawy z tym związane, wszystkie problemy zostały wyjaśnione – mówił lider PiS.

– Jeszcze coś ukradną, jeszcze będą kąsać, ale w powietrzu czuć już ten przykry zapach. PiS w stanie rozkładu – skomentował insynuacje Kaczyńskiego Donald Tusk.

Kto wie, może dlatego w oficjalnym komunikacie PiS dotyczącym powołania komisji pojawiają się lata 2002-2022, a więc obejmujące rządy PiS? To co się działo w polskiej energetyce po 2015 r. powinno szczególnie zainteresować potencjalnych śledczych.

Poprzedni artykułBrudziński się wygadał. I zdradził, kto jest „największą nadzieją” dla PiS
Następny artykułTo już prawdziwy skandal. Tych słów Kaczyński nie powinien powiedzieć