Mateusz Morawiecki przestanie pojawiać się publicznie. W Poznaniu, w czasie konferencji Impact, został wyśmiany przez uczestników, bo opowiadał niesamowite bzdury.
Szef polskiego rządu w rozmowie z Martinem Sandbu z „Financial Times” komentował także sytuację gospodarczą, opowiadając bzdury o tym, że „rząd walczy z rajami podatkowymi”, a dług publiczny spada w odniesieniu do PKB. Dziennikarz zauważał, że w tym na pewno pomogła wysoka inflacja. Na sali wybuchł śmiech, publiczność zaczęła bić brawo dziennikarzowi. Morawiecki był wściekły. Szybko zakończył wywiad i uciekł.
Premier polskiego rządu to kłamca, co stwierdziły dwukrotnie niezależne sądy. PiS ma poważny problem, bowiem stanowi mocne obciążenie wizerunkowe dla partii.










