Antoni Macierewicz – Minister obrony narodowej – kibicował w niedzielę wieczorem w Łodzi zawodnikom grającym w charytatywnym koszykarskim meczu Gortat Team kontra Wojsko Polskie. Podczas jego wystąpienia kibice zgromadzeni w łódzkiej Atlas Arenie gwizdali i starali się go zagłuszyć.

To było szóste w historii charytatywne spotkanie Gortat Team kontra Wojsko Polskie. Macierewicz podczas wystąpienia powiedział, że wierzy w zwycięstwo polskiej armii. Wystąpienie ministra gwizdami i buczeniem zagłuszali przybyli na mecz kibice.

Reklamy

„Witam drużynę Gortat Team – najwspanialszy koszykarski zespół na świecie. Ale nawet najlepszy zespół na świecie nie jest w stanie pokonać Wojska Polskiego, bo to jest właśnie siła, którą mamy. Oni nie tylko walczą, oni są naszymi obrońcami i pokażą dzisiaj najlepszemu zespołowi na świecie, zespołowi Gortata, jak walczy Wojsko Polskie. Ale witam też Łódź, bo bez względu na to, kto dziś wygra ten mecz na pewno wygra dziś Łódź.” – mówił szef resortu obrony przed pojedynkiem na parkiecie w łódzkiej hali Atlas Arena.

Impreza po raz pierwszy odbyła się w Łodzi, rodzinnym mieście jedynego polskiego gracza NBA. Po raz czwarty w historii konfrontacji złożonej z gwiazd sportu i show-biznesu drużyny Marcina Gortata z Wojskiej Polskim górą była ekipa Gortata, która wygrała w niedzielę 77:71 (15:20, 10:17, 19:15, 33:19).

Wojsko na parkiecie wspierali m.in. amerykańscy żołnierze stacjonujący w bazie w Powidzu oraz koszykarze występujący w lidze NBA zawodnicy Wizards – Otto Porter Jr. i Daniel Ochefu.

Gortat do swojego koszykarskiego temu zaprosił natomiast znanych sportowców i artystów. Grali m.in. aktorzy Agnieszka Włodarczyk, Maciej Musiał i Piotr Stramowski, piosenkarka Kasia Kowalska, kompozytor Radzimir Dębski, raper Rahim, tenisistka Urszula Radwańska, siatkarze Mariusz Wlazły i Piotr Gruszka, lekkoatleta Konrad Bukowiecki, czy były bramkarz Realu Madryt Jerzy Dudek.

https://twitter.com/MikeSmithX13/status/891716829948907520

 

Źródło: Polsat sport

Poprzedni artykułKompromitacja PiS w Krakowie. Prawie nikt nie chciał demonstrować
Następny artykułPiS przegrywa walkę o sieć