Są powody do niepokoju. Paliwo zdrożeje za sprawą… zmian w polskim prawie. Tak wynika z wywiadu, którego udzieliła Instytutowi Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR Halina Pupacz, prezes Polskiej Izby Paliw Płynnych.

Jak wynika z wywiadu jeśli wprowadzone zostaną w prawie zapowiadane przez PiS zmiany – paliwo zdrożeje. Prezes Halina Pupacz docenia starania Ministerstwa Finansów mające na celu dostosowanie nowych regulacji do specyfiki funkcjonowania sektora paliwowego stwierdza jednak, że „liczba nowych obowiązków nakładanych na firmy przez ustawodawcę nie pozostaje bez znaczenia dla poziomu konkurencyjności i zysków. Dlatego przedsiębiorcy szukają alternatywnych źródeł przychodu. Dlatego też rozbudowywane są sklepy przy stacjach, posiadają one coraz to bogatszą ofertę produktową. Powstają myjnie, powiększa się oferta gastronomiczna – mówi prezes Pupacz i zwraca uwagę, że „ograniczenie handlu w niedzielę na stacjach paliw, obowiązek wydzielenia pomieszczeń dla niemowląt, ograniczenie sprzedaży leków i alkoholu, czy nowe zasady kontroli odzysku oparów z paliwa, tworzą nowe obowiązki oraz ograniczają możliwości rozwoju i generowania przychodów. Jeśli te zmiany w prawie zostałyby wprowadzone, zapewne doprowadzą do wzrostu cen detalicznych paliw”.

Reklamy

Źródło: Magazyn Motomi

Poprzedni artykułNie dla chaosu w edukacji, który wprowadza PiS. Wielki protest nauczycieli już 4 września
Następny artykułNowa afera z ministrem Szyszko w roli głównej. Zastrzelił ściśle chronionego rysia?