Jak donosi FAKT Jacek Kurski traktuje TVP jak prywatny folwark. Tym razem nie pisze jednak o premiach, ale o tym, że on i Joanna Klimek po widzeniach z dziećmi odsyłali je do małżonków… limuzynami TVP z kierowcami!

Zarówno Jacek Kurski jak i Joanna Klimek mają dzieci z poprzednich związków. Olgierd Kurski na stałe mieszka z mamą w Gdańsku. Syn Joanny Klimek – z tatą w Warszawie. Ich rodzice po weekendzie odsyłali dzieci do domów z samym kierowcą, limuzyną z telewizji! Jak napisano w tabloidzie Olgierd wiele razy był wożony na trasie Warszawa – Gdańsk, ale bez ojca.

Reklamy

Wg informatora dziennika FAKT za transport syna Kurskiego odpowiadają w TVP dwaj kierowcy: pan Grzegorz (wozi prezesa skodą Superb) oraz pan Karol. Jednak Centrum Informacyjne TVP nie odpowiedziało na pytanie czemu odwożą dzieci prezesa i pani Klimek?

„Samochody i kierowcy są wykorzystywani elastycznie w zależności od bieżących potrzeb do realizacji rożnych zadań w tym do przewożenia Członków Zarządu” – informowało FAKT pod koniec lipca Biuro Prasowe TVP. Wtedy dziennikarze pytali, czy Kurski przyjechał służbowo do sądu, który rozpatrywał wniosek jego byłej żony o przyznanie alimentów na syna. Z odpowiedzi wynikało, że Kurski połączył przyjazd z „delegacją do biura regionalnego TVP” i dopłacił jedynie za zboczenie z trasy.

Czy dopłacał też za odwożenie syna Klimek? I czy limuzyny TVP to taksówki, a jeśli tak to kto małe dziecko puszcza samo w tak długą trasę? – pyta FAKT. A my stwierdzamy tylko, że u przedstawicieli tej władzy to norma. W marcu media informowały, że Mariusz Błaszczak tez odwozi dzieci rządową limuzyną. Do kina!

Źródło: FAKT

Poprzedni artykułOdlot Cejrowskiego. Kapliczki mają chronić przed burzą
Następny artykułRozpasania władzy ciąg dalszy. Kupują dwie limuzyny dla rządu za miliony