Eurodeputowany ostro o zmianach w ordynacji wyborczej

„Każdy, kto gmera przy ordynacji wyborczej zawsze wychodzi na tym jak Zabłocki na mydle” – powiedział w „Sygnałach dnia” eurodeputowany PSL Krzysztof Hetman o wprowadzanych przez PiS zmianach w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Sejm uchwalił nowelizację ordynacji wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Główna zmiana przewiduje, że w każdym z okręgów wybieranych będzie co najmniej trzech europosłów. To rozwiązanie krytykuje opozycja, zarzucając PiS-owi układanie ordynacji „pod siebie”.

Reklamy

Krzysztof Hetman przyznał, że po tych zmianach mniejsze ugrupowania nie mają wyboru i muszą łączyć się w koalicje, aby nie popaść w polityczny niebyt. Jego zdaniem reguła ta nie dotyczy jednak Polskiego Stronnictwa Ludowego, które ma ponad 120 lat historii i tradycji. „Jeśli PiS chciało skonsolidować całą opozycję, nie tylko Koalicję Obywatelską i PSL – bo w opozycji jest jeszcze wiele innych partii opozycyjnych, nie będących w polskim parlamencie – to im się prawdopodobnie bardzo skutecznie to udało” – stwierdził polityk.

Krzysztof Hetman ocenił, że zmiana ordynacji wyborczej jest bardziej zrobiona na potrzeby wewnętrzne. „Żeby koalicjanci PiS w Zjednoczonej Prawicy za bardzo nie mieli manewru i nie podskakiwali panu prezesowi Kaczyńskiemu” – wyjaśnił stwierdzając przy tym, że proponowane zmiany obrócą się przeciwko PiS. „Każdy, kto gmera przy ordynacji wyborczej, zawsze wychodzi jak Zabłocki na mydle.”

Źródło: Polskie Radio