Ciężkie tornistry, przeładowany program, teoretyczna nieprzydatna wiedza, podwójny rocznik do liceów i strach rodziców, związany z brakiem możliwości wykształcenia dzieci zgodnie z ich predyspozycjami czy miejscem zamieszkania. A to tylko wierzchołek góry lodowej. Dyrektorzy szkół narzekają na biurokrację, nauczyciele połowę czasu poświęcają na wypełnianie bzdurnych raportów dla ministerstwa. Wygląda więc na to, że tematem wigilijnych rozmów będzie w tym roku przede wszystkim szkoła.

Problem z polską edukacją wymaga zdecydowanych działań i odważnych pomysłów. Rodzice są oburzeni prowadzeniem eksperymentów na swoich dzieciach. W końcu to nie jakieś kolejne ministerstwo czy partia, ale tu chodzi o przyszłość. W samym PISie nie brakuje na przykład opinii, że dzieci nie powinny mieć za lekko i skoro oni sami tak mieli, to teraz dzieciom też nie zaszkodzi. Mamy XXI wiek i takie rozumowanie to skandal! W czasie, gdy naokoło wszystkie kraje reformują edukację, w Polsce zniszczono gimnazja, które zapewniały edukację w trudnym dla młodych ludzi czasie,  pomiędzy okresem dziecięcym a okresem wczesnej dojrzałości. Gimnazja były dla wielu miejscowości jedynym miejscem z takim wyposażeniem i możliwościami nauczania.

Reklamy

Nauczyciele podkreślają, że takiego chaosu jak obecnie, nie było od kilkudziesięciu lat. Dwuzmianowość, nauka w różnych budynkach ale przede wszystkim fatalne programy nauczania. Wystarczy popatrzeć czego np. na biologii muszą uczyć się dzieci w 4 czy 5 klasie – twierdzą. I mają ku temu podstawy.

Komentatorzy twierdzą, że w zmianach wprowadzonych przez PiS w edukacji nie chodzi o reformę. Nie chodzi o normalne godziny nauki, mniej liczne klasy i lżejsze tornistry. To jest walka o stworzenie pokolenia ludzi niewykształconych, prostych, roszczeniowych, o więcej lekcji religii na prośbę kościoła, indoktrynację historią wyklętą. Chodzi o swojego rodzaju ulepienie Polaka na podobieństwo ludzi głosujących na pis. A to jest dramat dla całego społeczeństwa.

Młodzi ludzi muszą mieć lepiej od nas. Musimy im zostawić Polskę nowoczesną, innowacyjną, przygotowaną na rozwój i konkurowanie ze światem zewnętrznym. Polska nie jest wyspą! Są już pierwsze jaskółki takich programów w zapowiedziach partii politycznych. PSL rozwija swój program cyfrowego tornistra, PO i Nowoczesna umieściły edukację na liście priorytetów i chcą tworzyć lepszą szkołę razem ze środowiskami nauczycielskimi. Do grona innowatorów w edukacji dołączyło ZNP, które zaczęło wielką akcję edukowania nauczycieli w zakresie cyfryzacji.

A w Ministerstwie Edukacji Narodowej śpią. Kolejne wielkie pieniądze wydawane są na przestarzałe technologie i pomysły rodem z epoki kamienia łupanego. Cierpią na tym przede wszystkim dzieci.

Bo takie będą Rzeczypospolite jakie ich młodzieży chowanie.

Poprzedni artykułLeszek Balcerowicz kontra propaganda PiS. Rusza proces przeciwko TVP
Następny artykułKoniec alei Kaczyńskiego w Warszawie. Wracają stare nazwy ulic