Według osób zbliżonych do MEN w ministerstwie tym panuje chaos. Brak tu sensownego planu na poradzenie sobie z edukacyjną zapaścią i dzisiaj po cichu mówi się, że szkoły będą zamknięte do lutego a może nawet do czerwca a potem jakoś to będzie. Tymczasem sytuacja uczniów i rodziców jest fatalna.

Bo trzeba to powiedzieć wprost: system edukacyjny w Polsce przestał działać. Suma wysiłków wszystkich nauczycieli nie wystarczy. Brakuje wszystkiego, sprzętu, umiejętności, administratorów systemów – edukacja leży i kwiczy. Nawet uczniowie mają tego dość, przechodząc przyspieszony kurs bylejakości edukacyjnej.

Reklamy

Nauczyciele nie wiedzą jak sobie radzić, rodzice są zrozpaczeni brakiem wsparcia państwa a często brakiem warunków lokalowych i odpowiedniego sprzętu. szkoła z bezpłatnej stała się domowa. Nie ma nawet podstaw prawnych dla wielu działań.

Bo jakoś to będzie. Ten jakośtobędzizm PiS jest żenujący. Ale też rodzi konsekwencje dla całych pokoleń! I pytania o przyszłość edukacji jako takiej.

System umarł.

Poprzedni artykułKolejne przekręty rządu PiS. Szpital Narodowy wybudowany bezprawnie?
Następny artykułTVPiS w pigułce. Szef TAI ma nominowany do nagrody, w kapitule której znalazł się Kurski