Katarzyna Sykson-Jakimowicz znalazła zatrudnienie w Narodowym Banku Polskim niedługo po tym, jak Jakimowicz zyskał sławę w telewizji publicznej i zaczął „wychwalać obecną władzę”.

Reklamy

Tygodnik „Polityka” utrzymuje, że informację potwierdził w trzech niezależnych źródłach, choć samo NBP jej nie potwierdziło, powołując się na RODO. Jakimowicz ironicznie odniósł się do doniesień „Polityki”, ale nie zdementował samej informacji o tym, że jego żona pracuje w TVP.

Informacje te miało potwierdzić dziennikarzom tygodnika kilka osób z otoczenia Jakimowicza. Wirtualna Polska skontaktowała się z Jakimowiczem, żeby zapytać o te doniesienia. Ten miał odpowiedzieć: – Proszę się puknąć w głowę.

Na pytanie, do kogo kieruje te słowa, wskazał informatora „Polityki”. Dodał też ironicznie: – Pani mi bardzo ładną rzodkiewkę sprzedała wczoraj w sklepie, sama mi ją wybierała, a wybrała ją dlatego, że ja pracuję w TVP. To wszystko, co mam do powiedzenia.

Źródło: onet.pl, Polityka, Wirtualna Polska

Poprzedni artykułDonald Tusk uderza w Kaczyńskiego: mniej restrykcji, więcej pomocy!
Następny artykułPaństwo z dykty. 600 seniorów wyrzuconych z kolejki do szczepień