Można było się tego spodziewać! Przemysław Czarnek poparł radnych sejmiku małopolskiego. I najwyraźniej nie przyjmuje do wiadomości, że ich decyzja będzie miała wymierny skutek dla mieszkańców małopolski. Możliwa utrata 2,5 mld euro będzie zauważalna bowiem dla każdego. A takimi konsekwencjami za dyskryminowanie mniejszości grozi Bruksela.

– Jestem dumny z radnych sejmiku województwa małopolskiego i wszystkich innych jednostek samorządu terytorialnego, które nie wycofują się z bardzo dobrych uchwał w obronie rodziny – powiedział Czarnek w rozmowie z portalem wPolityce.pl.

Reklamy

– Proszę państwa, jesteśmy w sytuacji następującej: jeśli mielibyśmy poddać rodzinę i ją rozbić, bo ktoś ma takie wymagania, to znaczy, że przestaje działać Unia Europejska. To są zgodne z prawem działania radnych, którzy mają prawo do wolności słowa i do wyrażania swoich opinii w imieniu mieszkańców, którzy ich wybrali i to robią. I nic nikomu do tego. To są demokratyczne działania, a jeśli ktoś chciałby niszczyć demokrację w Europie, to trzeba go przed tym po prostu powstrzymać – dodał minister.

– To jest pokazanie, że twardo stoimy w Polsce, w pięknym, wielkim województwie małopolskim po stronie wartości, po stronie rodziny, po stronie wszystkich zasad, których przestrzeganie jest konieczne do tego, żeby Europa, w tym Polska, rozwijała się – przekonuje szef resortu edukacji.

Poprzedni artykułOjciec Andrzeja Dudy poucza Brukselę: „Niech zrozumie to każdy urzędnik w Unii Europejskiej”
Następny artykułGowin przejrzał na oczy? „Głosowałbym za odwołaniem Morawieckiego”